Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 107 398 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Czarna róża- historia znana i lubiana

sobota, 16 marca 2013 13:09

Pewna matka miała 3 córki. Gdy nadeszły jej imieniny najstarsza córka wybrała się do kwiaciarni. Chciała kupić bukiet róż w prezencie dla matki. W kwiaciarni sprzedawca polecił jej promocję: bukiet 30czerwonych róż, a do tego jedna czarna. Dziewczyna kupiła kwiaty i dała je matce. Ta, bardzo ucieszona, umieściła w całym domu po kilka róż w każdym pokoju. W pokoju najstarszej córki umieściła czarną różę, by ją wyróżnić. Minęła noc i matka weszła rano do sypialni córki. Nagle krzyknęła. Córka leżała w łóżku, a jej ciało było pocięte. Wszędzie była krew. Matka zawiadomiła policję. Nie umieli wyjaśnić, co się stało. Minęło trochę czasu, aż matka i jej 2 córki ochłonęły po tragedii. Znów nadeszły imieniny matki i średnia córka kupiła w kwiaciarni bukiet 30 czerwonych róż w tym jedną czarną. Matka bardzo kochała róże i znów umieściła je w całym domu. W ramach wdzięczności czarna róża znalazła się u średniej córki. Rankiem, widząc, że dziewczyna nie wstała do szkoły, matka weszła do jej pokoju i zastała córkę zmasakrowaną. Tragedia znów ją przygniotła. Nie mogła się pozbierać. Ale dzięki młodszej córce zdołały podołać przeznaczeniu i pogodziły się z losem. Gdy matka była już stara i obchodziła imieniny,córka postanowiła kupić jej bukiet róż. 30 czerwonych w tym jedną czarną. Lecz tym razem matka wyczuła owo niebezpieczeństwo i po zrobieniu bukietów w pokojach położyła się z córką w jej łóżku. W nocy obudził ją hałas. Otworzyła oczy i ujrzała rękę z nożem, wychodzącą z czarnej róży. Matka przeraziła się, ale zdołało jej się złapać nóż i odcięła tą rękę. Róża nagle zwiędła, ręka zniknęła, a z kwiata pozostał pył. Na drugi dzień matka i córka poszły do tej kwiaciarni. Była zamknięta, ale ujrzały przez szybę sprzedawcę. Nie miał prawej ręki…


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Slender man

piątek, 15 marca 2013 18:54



"Slender Man" to pseudonim nadany tajemniczej postaci widzianej w tle kilku zdjęć w jednym z tematów forum SomethingAwful. Zdjęcia pokazywały dzieci i pewnego człowieka o smukłej sylwetce, czasem pojawiającego się w długich, poskręcanych włosach przypominających macki. Szczupły mężczyzna został odkryty na forum SomethingAwful w wątku skupionym wokół pożaru w którym zginęło wiele dzieci w latach 80-tych. Opisuje się go jako osobę noszącą czarny garnitur i czarny kapelusz, a jak sama nazwa wskazuje, wydaje się on być bardzo chudy i zdolny do rozciągnięcia swoich kończyn oraz tułowia w długości niemożliwej dla normalnego człowieka. Gdy wyciąga swoje ramiona, jego ofiary są wprowadzane w stan przypominający hipnozę, podczas której podchodzą do tej istoty nie z własnej woli.

Nie wiadomo czy pochłania, zabija lub porywa swoje ofiary do nieznanych miejsc lub innych wymiarów, gdyż nie ma żadnych dowodów lub śladów do wyciągnięcia jakichkolwiek wniosków. Jak dotąd niewiele wiadomo, ale jego cele i siedliska są dość wyraźnie uzgodnione. Ma potrzebę porywania dzieci i często pojawia się tuż przed zniknięciem dziecka lub nawet kilku na raz. Wydaje się pojawiać w miejscach ukrytych we mgle, parkach lub lasach, co jest najprawdopodobniej jego sposobem na kamuflaż. Należy również zauważyć, że dzieci były w stanie go czasem zobaczyć, gdy w pobliżu nie było żadnych dorosłych, chociaż mówi się, że niektóre dorosłe osoby też go widziały. Dzieci również mają sny lub koszmary o szczupłym mężczyźnie, tuż przed ich zniknięciem. Powstaje mnóstwo dyskusji dotyczących możliwości zobaczenia Slender Mana przez inne osoby niż jego ofiary. Wielu ludzi jednak wierzy, że jeśli widzisz Slender Mana to jesteś jego ofiarą lub celem, chociaż nie ma na to żadnych dowodów.

 

Dołączona grafika

_________________

W tym wpisie znana pasta o Slenderze... jak wiadomo jest jeszcze z tego gra, ale osobiście nie polecam , bo czytałam ,że jakiś dziesięciolatek po pół godzinie grania dostał ZAWAŁU więc...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Legendy miejskie

czwartek, 14 marca 2013 19:46

Urban Legends, czyli „Legendy miejskie”, znane szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Są to rozmaite opowieści dotyczące strasznych wydarzeń, które miały miejsce blisko danej grupy ludzi. Tego typu historyjki z dreszczykiem opowiadane z ust do ust zwane są przez mieszkańców USA. Legendy te są zazwyczaj makabryczne i sprawiają wrażenie realności, choć nie zawsze, niektóre są trochę głupkowate i trudno w nie uwierzyć. Obecnie jednym z najbardziej rozpowszechnionym tematem w mitach miejskich jest ten opowiadający o nawiedzonych kasetach video lub stronach www. Wiadomo, że miejskie legendy muszą mieć nutkę realności a przynajmniej sprawiać wrażenie, że mogą dotknąć nas osobiście. Kaseta video czy strona www to bardzo realne rzeczy życia codziennego. Kasetą video posłużyli się twórcy filmów z pod znaku Ring. POdam wam kilka historii, tych głupich, ale też i tych fajniejszych.

 Noc na cmentarzu

Chłopak zakłada się z przyjaciółmi, że spędzi noc na cmentarzu. Niestety koledzy rano znajdują go martwego żadnym znakiem zranienia. Jego ciało leży na rękach posągu (przeważnie anioła). Historia popularna w latach 80-tych w amerykańskich liceach oraz akademikach, mająca za zadanie przestraszyć nowych członków chcących przystąpić do gangu lub bractwa. Noc na cmentarzy była jednym z etapów otrzęsin kandydata.

Telefon

Podczas ciemnej, burzliwej nocy starsza kobieta odbiera telefon. Słyszy jękliwy głos, coś mamroczący, przypominający głos jej chorego męża, który kilka dni wcześniej zmarł. Zdziwiona odkłada słuchawkę, jednak telefon nie daje jej spokoju przez całą noc. Za każdym razem, gdy go odbiera słyszy ten sam jęk. Następnego dnia rano prosi kierowcę, aby zawiózł ją na cmentarz, gdzie leży jej zmarły mąż. Na miejscu kobieta odkrywa, że podczas burzy słup, do którego była przymocowana linia telefoniczna przewrócił się na grób jej męża.

Solarium

Młoda kobieta przygotowuje się do ślubu. Ogląda się w lustrze, w sowjej sukni ślubnej. Po długim przyglądaniu się, uznaje, że ładniej by wyglądała, jakby się trochę opaliła. Odaje się do najbliższego solarium. Obsługa pozawala kobiecie na 30 minut opalania, ponieważ dłuższy czas może być niebezpieczny dla zdrowaia. Jednak po pół godzinie opalania klientka nie jest zadowolona z efektu. Udaj się do następnego solarium. Tam również pozwalają tylko na 30 minut. KObieta znowu jest neizadowolnoa. Udaje się jeszcze do trzeciego i czwartego salonu. Czynność powtarz przez cztery najbliższe dnia. W dzień ślubu Pan młody znajdyje ją martwą w swoim pokoju. Lekarz twierdzu że przyczyną śmierci było rozpuszczenie i spalenie się wszystkich narządów wewnętrznych.

_____________

Dziś nie mam pomysłu na żadną historię, więc będą tylko z internetu... w poprzedniej notce jest z jednego bloga a teraz było z tego bloga: bloghorror.blog.onet.pl. Teraz już to ostatnia historia na dziś więc wypadało by się pożegnać... pa :-)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Znaleziona

czwartek, 14 marca 2013 19:37

W mieście Scaryplace niegdyś był ogromny cmentarz. Wyburzono go i na jego miejscu postawiono nowoczesne bloki. W jednym z nich prowadził swój prywatny gabinet pewien dentysta (J.Walter). Jednak od niedawna jego pacjenci zaczęli znikać w niewyjaśnionych okolicznościach.
Sprawą Waltera zainteresowała się zawsze wszystkiego ciekawa agentka specjalna (Jose Carter).I postanowiła zapisać się do pana Waltera na wizytę.
Kiedy Jose weszła do budynku nie zauważyła nic szczególnego. Przychodnia była schludna i ładnie urządzona. Usiadła na miękkim fotelu i czekała na swoją kolej. Dziwiła ją jednak jedna rzecz. Dlaczego w przychodni oprócz niej i sekretarki nie było nikogo?
- Przepraszam! Nazywam się Jose Carter. Byłam na dzisiaj umówiona.
- Ach tak. Witam serdecznie.
- Mogę panią o coś spytać?
- Proszę.
- Dlaczego nie ma tutaj nikogo oprócz mnie?
- Pan Walter przyjmuje tylko jedną osobę dziennie.
- Dlaczego?
- Nie wiem. Nie widuję osób po zakończeniu zabiegu.
- Jak to?
- Kończę pracę o 19.00, a pan Walter prosi mnie żebym na niego nie czekała.
- I tak jest zawsze?
- Kiedyś tak nie było. Ta przychodnia pełna była ludzi. Z gabinetu wszyscy wychodzili uśmiechnięci.
- Czy wie pani co się stało?
- Podejrzewam...
Nagle odezwał się głos zza drzwi.
- Pani Jose Carter proszona o wejście do gabinetu. Pani Jose Carter proszona o wejście do gabinetu. Pani Jos...
- Dobrze już idę!!
Powiedziała tylko sekretarce do widzenia i powolnym krokiem weszła do sali.
- Dzień dobry p. Walter.
Ten nie zaszczycił jej nawet jednym słowem. Wskazał ręką fotel. Agentka usiadła i rozejrzała się. Wszystko wyglądało normalnie. I wtedy dentysta po raz pierwszy się do niej odezwał.
- Teraz podam pani narkozę. Proszę się nie bać to nie będzie bolało.
Miał ochrypły głos, a słowa wymawiał jak wyuczoną wcześniej formułkę. Wziął strzykawkę i delikatnie ukłuł Jose w przedramię.
- Jaka to narkoza?
- Zobaczy pani.
Kobieta poczuła jak całe jej ciało powoli zaczyna drętwieć.
- Czy czuje pani to ukłucie?
Spytał i delikatnie ukłuł ją igłą.
- Mhm...
- To dobrze.
- Proszę mnie wypuścić! Co to jest? Dlaczego ja wszystko czuję? Dlaczego wciąż jestem wszystkiego świado..
Nie mogła więcej się odezwać, ponieważ całą zdrętwiała. Zauważyła, że źrenice pana Waltera zaczynały robić się czarne. Próbowała się ruszyć lub krzyknąć. Dentysta odwrócił się i wziął kleszcze. Podszedł do Jose i powoli wyrwał jej zęba delektując się jej bólem. Dziewczyna gdyby tylko mogła krzyczałaby na cały głos. Walter zabrał się za następnego zęba. Po około godzinie nie miał już co wyrywać. Wziął jej zęby i schował je do małego pudełeczka. Podszedł do drzwi stojących tuż za nim, otworzył je i wyjął ze środka nóż. Odpiął guziki w bluzce ofiary i zaczął nacinać jej skórę. Po chwili na klatce piersiowej dziewczyny pojawił się pentagram. Potem następny. Kiedy całe ciało Josie pokryły krwawe znaki, wziął ją na ręce i zaczął iść w stronę tych przerażających drzwi. Oczom dziewczyny ukazał się ołtarz. Na ścianach oprócz powypisywanych krwią słów były poprzyklejane zęby i zdjęcia ludzi, do których należały. Na środku pomieszczenia zauważyła studnię wypełnioną zielonkawym, bulgocącym płynem.
- Kwas siarkowy. Nic nie poczujesz. Chociaż... Nie będę Cię oszukiwał. Będziesz czuła wszystko.
Wrzucił ją a jej ciało powoli zaczęło się rozpuszczać...Nieporuszony Walter powiedział tylko:
- Oto Twoja kolejna ofiara mój Panie...

___________

Historia znaleźona na blogu vanillka-straszne-historie.blogspot.com , jednak nie jest chyba ona autorstwa właściciela bloga ,bo już gdzie indziej ją widziałam... jeśli mi się zdaje to przepraszam.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Duchy

wtorek, 12 marca 2013 16:08

Autentyczne zdjęcia duchów :-\

 

 

 

 

Zdjęcia wydają się prawdziwe i chyba po ich zobaczeniu już nikt nie powie ,że duchów nie ma.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

wtorek, 29 lipca 2014

Licznik odwiedzin:  655  

O moim bloogu

Życzę dużo strachu :)

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 655

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Bloog.pl